Elektryczne auto dla przedsiębiorcy – to się może opłacać

Rosnące zainteresowanie autami elektrycznymi jest związane z faktem, że w centrach miast coraz częściej ogranicza się ruch z powodu hałasu i spalin. Samochody elektryczne wydają się idealnym rozwiązaniem – docenionym już na Zachodzie.

W Polsce to nowy trend, ale i u nas zainteresowanie tematem wzrasta, przede wszystkim wśród przedsiębiorców. To idealne rozwiązanie dla właścicieli restauracji czy firm usługowych, dbających o komfort klientów (aby nie narazić ich na hałas i spaliny), a przede wszystkim pragnących ograniczyć koszty eksploatacji. W porównaniu z tradycyjnymi autami, niższy jest koszt serwisowania, a szczególnie przeglądów. Za samochody elektryczne płaci się niższe OC, bo przecież pojęcie pojemności silnika w stosunku do nich nie istnieje. Jest to oszczędność rzędu 20%. Warto też wiedzieć, że sprawność silników spalinowych sięga ok. 40%, tymczasem w przypadku napędu elektrycznego – 90%. Można krytykować krótki zasięg aut elektrycznych, jednak punktów, gdzie można załadować auto powstaje coraz więcej. W najbliższym czasie mamy zyskać 400 nowych darmowych stacji w Europie. Te liczne korzyści przekładają się na zainteresowanie kwestią aut ekologicznych. Dlatego wielu przedsiębiorców rozumie, że elektryczny samochód dostawczy na raty, w kredycie czy w leasingu może się opłacać.

e-nv200

Rynek zdominował Nissan e-NV200 – kompaktowy dostawczak, który sprawdza się idealnie jako miejski van. Jest bardzo praktyczny i pojemny: mieści 5 osób i dwie europalety. Dużą ładowność (770 kg) uzyskano, umieszczając akumulator w podłodze. Auto osiąga prędkość do 145 km/h i może przejechać bez ładowania 170 km. Łączy najlepsze cechy swoich braci:  Nissana NV200 i Leaf. Jego największym plusem jest jednak fakt, że spośród wszystkich aut dostawczych e-NV200 charakteryzuje się najniższymi kosztami eksploatacji. Właśnie dlatego opcja kredytu czy leasingu wydaje się korzystna. Tym bardziej, że w salonie możemy liczyć na sześć wariantów finansowania, w tym leasing 100% i kredyt na okres od roku do 60 miesięcy, z opcją 3X33 i 50/50 na całkiem korzystnych warunkach. Widać, że eko-trend może być opłacalny.

Przedsiębiorcy przewidują, że profity z zakupu aut elektrycznych będą się jeszcze zwiększać, bo zmiany w przepisach już postepują. Władze Katowic na przykład chcą zmienić negatywny wizerunek zanieczyszczonego, przemysłowego miasta i dać pojazdom elektrycznym prawo do wjazdu do stref wydzielonych z ruchu kołowego. Wrocław i Warszawa w najbliższym czasie wprowadzają miejskie wypożyczalnie pojazdów elektrycznych. Aspirują do sukcesu stolicy Francji, gdzie 150 tysięcy paryżan korzysta z takiej usługi. W dużych miastach wprowadzane są też dodatkowe ulgi – np. w Krakowie, Katowicach, Szczecinie i Tarnowie auta elektryczne można parkować w płatnej strefie za darmo. Normalnie to koszt kilku zł na godzinę – ale łatwo policzyć, że w rozliczeniu miesięcznym i rocznym zyskujemy naprawdę sporo. A zatem – ekologia może się też opłacać.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: -1 (from 1 vote)